Św. Jana Sarkandra, Kapłana i Męczennika [3 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Sekretariat Krucjaty Różańcowej Tradycji
Bractwa Św. Piusa X
ul. Garncarska 32
04-886 Warszawa

Wrzesień 2001 r.

List okólny nr 14

DO UCZESTNIKÓW KRUCJATY RÓŻAŃCOWEJ

Drodzy Krzyżowcy Matki Bożej Różańcowej,

Każdy z Was wstępował z żarliwością do Krucjaty Różańcowej. Poruszało nas wszystkich to samo: widzieliśmy, jaki upadek istnieje dzisiaj w Kościele, większy niż w innych ciężkich czasach w jego historii, i że za mało jest tych, którzy by się tym zajęli. Widzimy albowiem bardzo wyraźnie, że ci, którzy mieli ratować naszą młodzież, nasze rodziny, nasze państwa, podają nam zamiast świętej doktryny katolickiej truciznę modernizmu.

Przypomina nam to wszystko słowa Matki Boskiej z Fatimy: „Módlcie, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”.

Kto traktuje z powagą sprawy naszej wiary, nie może zignorować istnienia piekła. Katolik, mimo strachu, myśli o tej prawdzie; modernista zaś próbuje sugerować, iż jedynie ważnym jest myślenie o Boskim miłosierdziu. Wiemy, że potrzebne jest myślenie o obu tych sprawach, lecz nie wolno z powodu miłosierdzia zapomnieć o tym, że Bóg jest nieskończenie sprawiedliwy.

Niech słowa siostry Łucji zadziałają jak gorzkie, ale zdrowe lekarstwo:

Przy ostatnich słowach rozłożyła (Matka Boska) ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. Zanurzeni w tym ogniu byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przeźroczystych, rozżarzonych węgli. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle. Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani, szukając u Niej pomocy. A Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Aby je uratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, zostanie wielu przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie”.

W związku z tym pamiętajmy o celach naszej Krucjaty:

Matka Boska powiedziała również: „Niech ludzie już dalej nie obrażają Boga grzechami, już za bardzo został obrażony” oraz „Odmawiajcie w dalszym ciągu Różaniec, żeby uprosić koniec wojny... Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar”.

Niech Bóg Wam udzieli pełni swego błogosławieństwa!

ks. Anzelm Ettelt FSSPX

spis listów »

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.