16. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego [2 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Sekretariat Krucjaty Różańcowej Tradycji
Bractwa Św. Piusa X
ul. Żwanowiecka 46/50
04-849 Warszawa

Wrzesień 1997 r.

List okólny nr 2

DO UCZESTNIKÓW KRUCJATY RÓŻAŃCOWEJ

Drodzy Krzyżowcy Matki Bożej Różańcowej,

Pozwólcie mi w tym i następnym liście rozważyć bliżej sześć intencji, za które codziennie odmawiamy dziesiątkę różańca. Po pierwsze, chodzi o „powszechne Królestwo Chrystusa Pana we wszystkich dziedzinach życia”.

I już słyszę głosy tych, co ze współczującym uśmiechem komentują: „Banda marzycieli! Nierealiści i iluzjoniści! Przecież oni jeszcze żyją w średniowieczu! Jak można w epoce demokracji jeszcze mówić o królestwie? Jak można w pluralistycznym świecie, w którym każdemu wolno wierzyć w co chce, narzucać człowiekowi jakąś religię, jakiegoś powszechnego króla. Takie gadanie jest w ogóle przeciwne prawom człowieka. Zamiast jednoczyć świat w pokoju, mówienie o Chrystusie Królu budzi tylko dawne wrogości, prowadzi do wojen religijnych i dyskryminacji!”

Na to jest tylko jedna odpowiedź: ideał Królestwa Chrystusowego można pojąć tylko wtedy, gdy się wierzy, że jest tylko jeden prawdziwy Bóg, w Trójcy jedyny, od którego wszystko zależy, do którego wszystko należy, który jest więc Panem i Królem. Mówienie modernistów, którzy zwalczają Królestwo Chrystusa jako nie do pogodzenia z religijną wolnością i ekumenizmem (i to w imię Vaticanum II), dowodzi tylko, że oni stracili wiarę, że oni już nie potrafią odróżnić prawdy od błędu, że Bóg jest dla nich jakąś abstrakcją, być może jeszcze architektem świata, w którego jakoś wierzą, ale już nie jedynym prawdziwym Bogiem, Chrystusem z Ojcem i Duchem Św.

Jest tylko znamienne, że w imię pokoju na świecie odrzuca się Chrystusa Króla, który jest jedynym prawdziwym pokojem. Zamiast więc budować życie, historię, świat, pokój etc. na fundamencie jedynego Pana życia, historii, świata, pokoju etc., próbuje się urządzić zakłamany, sztuczny, iluzoryczny raj, założony na godności, wolności i prawach człowieka. I właśnie tu rozróżniają się duchy, dokładnie to stanowi najgłębszą różnicę między Tradycją i modernizmem. Dla tradycyjnej wiary katolickiej w centrum stoi królewskie panowanie Boga, całkowita zależność człowieka od NIEGO, cel człowieka w Jego wiecznej wspaniałości. Dla modernizmu w centrum stoi godność człowieka, jego wolność i niezależność, a jako cel możliwie największe szczęście na ziemi. W tym sensie krucjata różańcowa jest wyraźnym odrzuceniem dzisiejszego ekumenizmu i personalizmu, głoszonego ze wszystkich niemal ambon świata.

Ale jest jeszcze inna grupa ludzi – porządni, wierzący katolicy. Oni uznają Królestwo Chrystusa, kochają Go i pragną Mu służyć. Mówią też jednak: „Bądźmy realistami! Ideał powszechnego Królestwa Chrystusa jest dzisiaj niemożliwym do spełnienia marzeniem! W czasie, gdzie Królestwo Chrystusa już chyba nigdzie nie jest uznawane, czyż nie jest przesadą modlić się o Jego panowanie we wszystkich dziedzinach życia? Czy to nie prowadzi wiernych w świat złudzeń, w którym grozi im, że złamią się w obliczu ciężkiej codzienności? Czy nie lepiej ograniczyć się do jakiegoś jednego zakresu działania, np. wstawiać się za tym, aby Msza św. trydencka znowu była powszechnie dozwolona, a wszystkie pozostałe punkty pozostawić na boku?”

Ta postawa jest daleko niebezpieczniejsza niż pierwsza, właśnie dlatego, że brzmi ona dosyć pobożnie i opiera się na rzeczywistym położeniu świata, który faktycznie tak się zachowuje, jakby Boga nie było. Ona jest dlatego tak fałszywa, gdyż i ona w rzeczy samej nie opiera się na wierze, ale na czysto naturalnym doświadczeniu, na czysto ludzkim postrzeganiu i osądzie dzisiejszej sytuacji i historii.

Ale czy sam Chrystus nie przepowiedział, że nadejdą takie czasy dla świata i Kościoła? Czyż nie ma Apokalipsy i wielu pism św. Pawła, który pisze o Antychryście, o misterium nieprawości, o prześladowaniach i herezjach? Czy zmienia to coś z faktu, że Chrystus jest Królem i Panem wszystkich naturalnych i nadprzyrodzonych instytucji? Gdyby 95% wszystkich ludzi uważało, że nie ma Słońca, to czy przez to Słońce przestałoby istnieć? Widzicie więc, jak nieskończenie ważne jest trwanie przy przekonaniu o powszechnym królewskim panowaniu Chrystusa, gdyż:

  1. Chrystus jest zasadniczo Królem i musimy wyznawać Jego panowanie, choćby nawet cały świat już w nie nie wierzył,
  2. Chrystus jest Zwycięzcą nad wszystkimi swymi wrogami i oznajmi swe zwycięstwo także na zewnątrz, ale my musimy przygotować to zwycięstwo przez niezachwianą wiarę, przykład, wierność aż do końca,
  3. Odmówienie powszechnego królewskiego panowania Chrystusa jest grzechem przeciw wierze w Niego, grzechem przeciw nadziei na Jego zwycięstwo, grzechem przeciwko miłości do Boga, gdyż przyznaje się w ten sposób (czy to w teorii, czy to w praktyce), że ON nie ma już faktycznie co szukać w tej czy owej instytucji.

Dlatego ta intencja jest najważniejsza, jest ona podstawą i celem wszystkich innych intencji naszej Krucjaty różańcowej. Odmawiajcie zatem, „odmawiajcie codziennie różaniec” (słowa Matki Bożej podczas wszystkich objawień w Fatimie!).

Cześć Niepokalanej!

ks. Karol Stehlin FSSPX

spis listów »

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.