feria Wielkiego Postu [3 kl.]

Inne serwisy:

KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza Krucjata eucharystyczna DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Sekretariat Krucjaty Różańcowej Tradycji
Bractwa Św. Piusa X
ul. Żwanowiecka 46/50
04-849 Warszawa

Grudzień 1997 r.

List okólny nr 3

DO UCZESTNIKÓW KRUCJATY RÓŻAŃCOWEJ

Drodzy Krzyżowcy Matki Bożej Różańcowej,

W naszym poprzednim liście pragnęliśmy ukazać potrzebę wspierania i wyznawania Powszechnego Królestwa Naszega Pana Jezusa Chrystusa, nie tylko jako pięknej, doniosłej teorii, ale jako programu życia. To jest pierwszy i podstawowy cel Krucjaty. Rozważmy raz jeszcze i spójrzmy na pierwszą intencję: Królestwo Powszechne Chrystusa Pana we wszystkich dziedzinach życia.

Ostatnie słowa tej formuły dają nam konkretną wskazówkę, jak Królestwo Chrystusa winno być konkretnie realizowane: we wszystkich instytucjach i wydarzeniach życia prywatnego i publlicznego. To oznacza, iż modlimy się o to, aby Nasz Pan Jezus Chrystus panował w każdym domu, we wszystkich gospodarczych, społecznych, administracyjnych i politycznych instytucjach, i aby Jego Święte Prawo było uwzględniane w parlamentach, trybunałach, bankach, przedsiębiorstwach, szpitalach, a także na ulicznych targowiskach. Aby każde z tych ciał uznawało Jego jako Zasadę i ostateczny Cel swego istnienia, jako jedyną przyczynę wszelkiego porządku, dobrobytu i pokoju: Pax Christi in regno Christo – było emblematem papieża Piusa XI: Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym.

Mam nadzieję, iż przyznacie, że ta modlitwa jest koniecznym protestem, prowokacją, a wreszcie deklaracją wojny. Jest to protest przeciwko dyktaturze mass-mediów, reklamy i masońskiej edukacji, która próbuje całkowicie zatrzeć „zgorszenie dla Żydów” (1 Kor 1, 23), która nie chce, aby ich wolność była ograniczona przez powszechne więzy Prawa, przez Najwyższego, który decyduje o ich przeznaczeniu i zobowiązuje ich do posłuszeństwa. Tak katolik musi zaprotestować przeciwko duchowej tyranii. Protestuje przeciwko niemoralnym prawom i nigdy ich nie zaakceptuje. Protestuje także przeciwko prawom niekatolickim, które prowadzą do indyferentyzmu religijnego i zdrady świętej misji Kościoła (jak czyni to współczesny ekumenizm). Protestuje on wreszcie przeciwko jakimkolwiek zamachom na jego prawo bycia przekonanym katolikiem, kiedykolwiek instytucja żąda od niego „bycia naturalnym”, areligijności – przynajmniej w zachowaniach zewnętrznych (bardzo często jest to wymagane w kontraktach przez międzynarodowe przedsiębiorstwa).

Czasami, obecnie coraz częściej, protest ten może stać się prowokacją: kiedy powstaje konflikt pomiędzy twoją wiarą a otoczeniem. Nowocześni ludzie czują się zgorszeni widząc u kogoś zachowania katolickie. Nazywają go integrystą i fundamentalistą, i czują się osobiście atakowani, gdy ktoś nie odpowiada ich liberalnym poglądom. Czy nie jest przypadkiem tak, że ich wzburzenie jest tylko zewnętrznym wyrazem ich złego sumienia? Że sekretnie, w głębi serca, rodzi się życzenie odmiany i nawrócenia? Tak rzeczywiście jest, dowodzi tego 2000-letnia misyjna praca Kościoła. Módlmy się więc usilnie, a, ponad wszystko, dawajmy dobry przykład, praktykujmy cnoty, aby być „światłością świata”, bez względu na to, jak oni krzyczą i się wyśmiewają.

A wreszcie to nasze przekonanie może stać się deklaracją wojny duchowej, katolik głosi bowiem prawo Chrystusa Króla, a wyrzuca z domu wszystko to, co mogłoby się Jemu sprzeciwić. Gdziekolwiek pracuje, w zakresie swoich czynów i odpowiedzialności, stosuje się do zasad własnego życia: Oportet illum regnare! – Niech On panuje! Dlatego też przeciwnik go atakuje i prześladuje na wiele sposobów. Dwie reakcje winny być absolutnie unikane: kapitulacja i gorycz. Kapitulacja oznaczałąby porzucenie walki, rezygnację jako „jestem zbyt słaby” lub „to zbyt trudne”. Gorycz byłaby nienawiścią przeciwko innym, przeciwko wrogom. Jeżeli kogokolwiek lub cokolwiek mamy nienawidzić, to tylko diabła i grzech. Ale prawo Boże wymaga od nas miłości dla grzeszników, a nawet dla nieprzyjaciół. Nigdy nie zapominajmy o tym przykazaniu.

Być może braliście udział w naszych Mszach w Polsce, gdy na początku prawie zawsze śpiewamy Christus vincit. Niech będzie to przypomnieniem dla wszystkich uczestników Krucjaty, aby nie zapomnieli dla jakiego celu żyjemy, modlimy się i pracujemy: powszechnego Królestwa Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Cześć Niepokalanej!

Ks. Karl Stehlin FSSPX

spis listów »

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.