7. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego [2 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Sekretariat Krucjaty Różańcowej Tradycji
Bractwa Św. Piusa X
ul. Garncarska 32
04-886 Warszawa

Lipiec 1999 r.

List okólny nr 5

DO UCZESTNIKÓW KRUCJATY RÓŻAŃCOWEJ

Drodzy Krzyżowcy Matki Bożej Różańcowej,

W poprzednim liście ukazana została nam postać błogosławionego Zefiryna, jednego z wielu męczenników komunistycznego przewrotu w Hiszpanii. Jedynym, ale wystarczającym powodem jego śmierci było posiadanie i odmawianie różańca. Modlitwa różańcowa była drogowskazem i programem życia wielu świętych, np. św. Dominika, św. Franciszka i wielu innych. Jan Paweł II naucza: „Odmawiać różaniec, to znaczy udać się do szkoły Maryi i uczyć się od Niej, Matki i apostołki Chrystusa, jak żyć całkowicie zgodnie z wymaganiami wiary chrześcijańskiej”.

W obecnym czasie gwałtownych zmian, jakie dotykają współczesny świat i Kościół, modlitwa różańcowa jest nam koniecznie potrzebna, powinna stanowić integralną część naszego życia, by móc odważnie trwać przy Panu naszym Jezusie Chrystusie. Gdy spojrzymy na otaczającą nas codzienność i widzimy jak wiele zła, zgorszenia i niepewności musi przeżywać oddany Tradycji katolik, to wydaje się, po ludzku rzecz biorąc, że nie jesteśmy w stanie temu zapobiec. Tak też jest istotnie. Sami z siebie, licząc na własne siły nie osiągniemy niczego, ale możemy się modlić różańcem i w tym jest nasze zwycięstwo. PER MARIAM AD IESUM!

Często dzieje się tak, że na początku mamy wielkie pragnienie służenia Bożej Rodzicielce. Zapisujemy się do wszystkich możliwych bractw maryjnych, staramy się odmawiać wszelkie modlitwy do Najświętszej Dziewicy, aby potem powoli z nich rezygnować. Święty Ludwik Maria Grignon de Montfort nazywa takich czcicieli niestałymi. Nasze oddanie Królowej Różańca świętego nie może być także interesowne. Kto prawdziwie kocha Matkę Jezusa, będzie trwał przy Niej ustawicznie, niezależnie od tego, czy życie jego wolne jest od trosk, czy też Bóg w swojej miłości zechce obdarzyć go oczyszczającym cierpieniem. Wierny chrześcijanin kocha Boga i Maryję tylko dlatego, że Stwórca i Jego najdoskonalsze Stworzenie, za przyczyną którego Słowo Ciałem się stało, godni są naszej miłości.

August kard. Hlond, prymas Polski, zwykł był mawiać, że jeżeli przyjdzie zwycięstwo, to tylko przez Maryję. Musimy stale o tym pamiętać, by nie dać się zwieść żadnym fałszywym prorokom Nowej Ery. Kult Najświętszej Eucharystii oraz nabożeństwo do Dziewicy Maryi - oto dwa najpewniejsze znaki tego, że idziemy prostą drogą do nieba. Jeżeli Niepokalana stanowi przeszkodę w dialogu ekumenicznym, to musimy dialog ten odrzucić jako nie pochodzący od Boga. Niesłuszny jest zarzut protestantów, iż czcząc Maryję pomniejszamy zasługi Jezusa Chrystusa. Ona współpracuje w dziele zbawienia, dając ludziom Pośrednika do Ojca. Czyż nie sam Zbawiciel dał nam Maryję za Matkę? Czy możemy odrzucić zatem naszą Matkę dla powierzchownych korzyści i fałszywego pokoju? Możemy, ale pamiętajmy, że Syn nie pozwoli drwić ze swej Matki. Niech naszą odpowiedzią na wszelkie próby pomniejszenia roli Bogarodzicy będzie modlitwa.

W Fatimie Maryja przedstawia się jako „Najświętsza Panna Różańcowa”; oprócz odmawiania różańca żąda również pokuty i ofiary w celu zadośćuczynienia Bogu za grzechy, jakimi jest nieustannie obrażany. Właśnie grzech jest prawdą podstawową, bez której nie zrozumiemy sensu naszego ziemskiego życia. Celem krucjaty niech będzie dla nas również wynagrodzenie za zniewagi popełnione względem samej Maryi. Mówi o tym także św. Pius X, obdarzając praktykę pierwszych sobót miesiąca odpustami. „Wierni pragną wyrazić zadośćuczynienie za niegodziwe bluźnierstwa, którymi niecni ludzie ranią najświętsze Imię i wzniosłe przywileje błogosławionej Dziewicy”.

Decydując się na walkę po stronie Maryi, nie oczekujmy uznania i poklasku od wielkich tego świata. Bądźmy raczej przygotowani na to, że naszym udziałem w tym życiu będzie ból i cierpienie. Miecze boleści, zapowiedziane Maryi przez Symeona, przenikną i nasze serca, powodując być może zniechęcenie, gniew, czy rozpacz. Musimy stale mieć to na uwadze, by w chwilach najtrudniejszych umieć powiedzieć: Ecce ancilla Domini, fiat mihi secundum verbum tuum. Na wszystko, co nas spotyka, patrzmy w świetle nadprzyrodzoności, ufni, że Pan nie opuszcza tych, którzy Mu zawierzyli.

W sierpniu, kiedy w sposób szczególny chcemy podziękować Matce Bożej za wszelkie łaski wyjednane nam u Boga, idźmy z różańcem na pielgrzymkowy szlak, bo z Maryją idziemy w przyszłość.

ks. Anzelm Ettelt FSSPX

spis listów »

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.