Ofiarowanie N.M.Panny [3 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Sekretariat Krucjaty Różańcowej Tradycji
Bractwa Św. Piusa X
ul. Garncarska 32
04-886 Warszawa

Październik 1999 r.

List okólny nr 6

DO UCZESTNIKÓW KRUCJATY RÓŻAŃCOWEJ

Drodzy Krzyżowcy Matki Bożej Różańcowej,

Październik jest w sposób specjalny poświęcony modlitwie różańcowej. Odnówmy w tym miesiącu naszą żarliwość w odmawianiu różańca! Jeżeli ktoś go często opuszczał, to teraz niech modli się codziennie; jeżeli ktoś modlił się bez pobożności, niech teraz stara się o nową żarliwość. Matka Boska podczas każdego objawienia w Fatimie mówiła dzieciom-wizjonerom o potrzebie codziennego odmawiania różańca. O. Maksymilian Kolbe nieustannie zachęcał do uciekania się pod obronę Niepokalanej. Na różne sposoby Matka Boża pokazywała, jak potężna jest Jej obrona i opieka i jak pięknie owocuje pokładana w Niej ufność; wypraszała także liczne cuda dla tych, którzy Jej zawierzyli.

Przykładem na to, jak potężna może być obrony Maryi, i to przykładem znanym na całym świecie, jest zdarzenie, które miało miejsce podczas amerykańskiego ataku nuklearnego na Hiroshimę, 6 sierpnia 1945 r. Niemiecki jezuita, o. Hubert Schiffer i jego trzej współbracia mieszkali o 8 domów dalej od miejsca, nad którym wybuchła bomba atomowa. Mimo tego wszyscy czterej uniknęli śmierci od strasznej eksplozji i śmiertelnego promieniowania. Co prawda fala uderzeniowa pokaleczyła ich, i dopiero po upływie jednego dnia grupa ratunkowa ewakuowała ich z plebanii, która w niewytłumaczalny sposób pozostała nienaruszona, ale przecież wszyscy ludzie w promieniu 1 mili od epicentrum wybuchu zginęli na miejscu. Także pó»niej czterej jezuici pozostali zdrowi, podczas gdy inni ludzie, którzy przebywali w daleko większym oddaleniu, ponieśli śmierć w wyniku napromieniowania. O. Hubert Schiffer miał wówczas 30 lat; w ciągu następnych 30 lat około dwustu lekarzy i naukowców badało jego i pozostałych jezuitów, aby dowiedzieć się, w jaki sposób udało im się przeżyć. Kiedy o. Schiffer wystąpił w amerykańskiej telewizji, dał zaskoczonej prezenterce następujące wyjaśnienie: „w tym domu był codziennie odmawiany Różaniec i żyło się według orędzia Matki Boskiej Fatimskiej”.

Maryja życzy sobie, abyśmy dobrze odmawiali różaniec. Już Chrystus napomniał nas, aby na modlitwie nie trwonić słów jak poganie. Każde lekarstwo – a różaniec jest w pewien sposób lekarstwem – wtedy działa najlepiej, kiedy stosuje się je regularnie i we właściwy sposób. Regularnie, to znaczy codziennie; jaki jest natomiast najlepszy sposób? Papieże i wielu świątobliwych kapłanów objaśniało nam, że poprawną i najlepszą formą odmawiania różańca jest rozważanie. Dużo zależy od tego, czy przyzwyczaimy się do takiego sposobu modlitwy. Co może być do tego pomocą?

Po pierwsze, wszelkie starania, aby poznać Tajemnice Różańcowe: jak bowiem można rozważać coś, czego się nie zna? Byłoby więc dobrze od czasu do czasu czytać książki religijne, gdyż to ożywia żarliwość. Pobożna lektura to świadome przyjęcie tego, czym człowiek chce być przepojony. Dzisiejszy człowiek siedzi niestety zbyt długo przed telewizorem, i całe jego myślenie i odczuwanie określane jest automatycznie przez rzeczy, które w ten sposób przejmuje. Słusznie mawia się, że „różaniec jest telewizorem dobrego katolika”: odmawiajmy zatem Różaniec, czytajmy i rozmyślajmy o jego tajemnicach. Będzie to kształtowało nasze myśli i naszą wiarę oraz powodowało, że nasz różaniec będziemy odmawiali pobożniej.

Po drugie, chętne ofiarowywanie umartwień specjalnie dla Matki Boskiej. Wiele łask otrzymuje ten, który nie szczędzi trudów, aby uczestniczyć w całonocnych adoracjach (są organizowane np. w naszym przeoracie). Maryja wynagradza każdy wysiłek ku Jej czci; z drugiej strony, wszelka działalność przeciwko Niej spotyka kara.

Po trzecie, rozpoczynanie modlitwy różańcowej spojrzeniem, choćby w duchu, na Matkę Bożą i Jej Syna. Chwila skupienia na początku jest konieczna, bo decyduje o całej modlitwie: kto na początku nie skupi się, będzie roztargniony przez cały jej czas, kto zaś świadomie skoncentruje swoją uwagę przez skierowanie spojrzenia ku Jezusowi albo Jego Matce, ten będzie podczas całego różańca pełen żarliwości; drobne roztargnienia nie umniejszą wtedy wartości modlitwy.

Niech Matka Boska Różańcowa błogosławi Was specjalnie w tym miesiącu.

ks. Anzelm Ettelt FSSPX

spis listów »

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.