Ofiarowanie N.M.Panny [3 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
  
Katechizm o kryzysie w Kościele

47. Czy niekatolickie wyznania i religie niechrześcijańskie są środkami zbawienia?

Niekatolickie wyznania i religie niechrześcijańskie nie są drogami zbawienia, ale jako takie drogami zatracenia. Członkowie fałszywych religii mogą w nich zostać zbawieni, jeśli żyją według własnego sumienia i próbują wypełniać wolę Bożą na tyle, na ile ją poznają; o tym jednakże sądzić dane jest tylko Bogu, który przenika serce i myśli. Z powyższego wynika tylko to, że w fałszywych religiach, albo lepiej – pomimo fałszywych religii można się ewentualnie zbawić, ale nie poprzez fałszywe religie.

Dlatego pozytywna ocena, jaką Sobór Watykański II w dekrecie o religiach niechrześcijańskich obdarzył hinduizm, buddyzm, islam i judaizm, jest zdradą Chrystusa. Oczywiście, fałszywe religie mają też prawdziwe elementy, gdyż takowe znajdują się w każdym błędzie i błędnym systemie; oczywisty bezsens nie znalazłby zwolenników! Decydujący jest fakt, że te religie głoszą bardzo poważne błędy i dlatego ich wyznawcy znajdują się na drodze, która nie prowadzi do Boga i życia wiecznego.

Tak np. hinduizm głosi wędrówkę dusz, odbierając życiu ziemskiemu jego znaczenie. Według hinduizmu obecne życie nie jest decydującą próbą, od której zależy cała wieczność, ale dusza będzie się wcielała tyle razy ponownie (być może w szczura albo psa), aż wina zostanie spłacona. Z tego powodu hinduizm nie zna miłosierdzia – dzisiejsze dzieła dobroczynne przejął on od chrześcijaństwa. Przechodzi on obojętnie obok biednych i cierpiących, gdyż ci muszą właśnie spłacić swą winę.

Buddyzm jest religią bez Boga. Buddysta wierzy, że sam może się zbawić, a to zbawienie polega na wejściu w nirwanę. W buddyzmie nie ma życia wiecznego w łączności z Bogiem, ale jedynie koniec cierpienia i bólu przez unicestwienie własnego istnienia.

Islam odrzuca Trójcę Świętą, a wobec tego Bóstwo Chrystusa uważa za bluźnierstwo. Popiera on okrucieństwo i zmysłowość, chwaląc zabicie chrześcijanina jako dobry uczynek, pozwalając na poligamię i obiecując raj zmysłowych rozkoszy. Porównajmy kilka sur Koranu: „Niewiernymi byli z pewnością ci, co powiedzieli: Bogiem jest Mesjasz, syn Maryi80. „Jeśli spotkacie niewiernych, zabijajcie ich, urządzając wielką rzeź, i ściągnijcie mocno więzy uwięzionym81. O raju czytamy: „Jeśli chodzi o kobiety, to będą one płonęły od namiętności; wszystkie będą dziewicami, a po waszym płciowym zjednoczeniu dziewictwo będzie im przywrócone82.

Wreszcie żydzi, jak wszystkie te fałszywe religie, odrzucają naszego Zbawcę Jezusa Chrystusa. Jeśli judaizm przed przyjściem Chrystusa był prawdziwą religią, to nie jest nią obecnie, gdyż nie rozpoznał swej godziny i nie przyjął swego Zbawiciela. Prawdziwi żydzi nawrócili się do Chrystusa, z którego przyjściem religia żydowska starego przymierza straciła swój sens i rację bytu. Dlatego jest niezrozumiałe, jak pewien katolicki biskup mógł się wypowiedzieć w ten sposób:

Kościół może być tylko nowym Ludem Bożym w trwałej ciągłości i trwałym braterstwie z Izraelem. (...) Rozłam między synagogą a Kościołem był właściwie pierwszym podziałem w Kościele. (...) Celem ekumenizmu jest pojednanie między Kościołem a synagogą”83.

O wszystkich tych fałszywych religiach trzeba powtórzyć słowa św. Piotra: „I nie ma w nikim innym [jak w Jezusie Chrystusie] zbawienia. Nie ma bowiem innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz Ap 4, 12). Dlatego Kościół, nie przecząc nigdy zasadniczej możliwości zbawienia niechrześcijan, nie był nigdy szczególnie optymistyczny względem liczby tych, którzy zbawieni będą w fałszywych religiach. Jeszcze za Piusa IX potępione zostało twierdzenie:

*Przynajmniej można mieć dobrą nadzieje zbawienia tych wszystkich ludzi, którzy do prawdziwego Kościoła Chrystusowego nie należą84.

Fałszywe religie nie są zatem ani zwyczajnymi, ani nadzwyczajnymi drogami zbawienia, ale przeszkodami dla zbawienia85.

Przypisy:

  1. K. Blachere, Le Coran, sura IX, w. 28, s. 216.
  2. Kasimirski, Le Coran, rozdz. 47, w. 4, s. 415.
  3. J. Bertuel, L’Islam, ses veritables origines, t. I, s. 187.
  4. Wywiad z biskupem Bazylei Kurtem Kochem, „Tages-Anzeiger”, 29 X 1996 r., s. 2.
  5. 17. twierdzenie Syllabusa; DH 2917.
  6. Por. kard. Józef Ratzinger, Zur Lage des Glaubens, op. cit., s. 212. Tu nazywa się religie niechrześcijańskie „nadzwyczajnymi drogami zbawienia”.
K. Blachere, Le Coran, sura IX, w. 28, s. 216.
Kasimirski, Le Coran, rozdz. 47, w. 4, s. 415.
J. Bertuel, L’Islam, ses veritables origines, t. I, s. 187.
Wywiad z biskupem Bazylei Kurtem Kochem, „Tages-Anzeiger”, 29 X 1996 r., s. 2.
17. twierdzenie Syllabusa; DH 2917.
Por. kard. Józef Ratzinger, Zur Lage des Glaubens, op. cit., s. 212. Tu nazywa się religie niechrześcijańskie „nadzwyczajnymi drogami zbawienia”.
  
Katechizm o kryzysie w Kościele
Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.