6. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim [2 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Zawsze wierni nr 3/2016 (184)

Urszula Kowalska

Nowy narkotyk

Statystyki w Polsce i na świecie pokazują lawinowo narastającą liczbę osób zmagających się z różnego typu uzależnieniami. Jednocześnie pojawia się coraz więcej uzależnień wcześniej niespotykanych, związanych z wkroczeniem 
w nasze życie codzienne zaawansowanych technologii. Dla przykładu: szczególnie wśród młodzieży rozprzestrzenia się zaburzenie zwane FOMO (ang. fear of missing out), polegające na odczuwaniu intensywnego niepokoju w sytuacji pozbawienia możliwości regularnego sprawdzania maila, informacji, zdarzeń na mediach społecznościowych.

Z kolei inne uzależnienia, które dotykały także wcześniejszych pokoleń, rozwijają się do monstrualnych rozmiarów. Jedno z takich uzależnień, bez przesady oceniane w tej chwili jako najbardziej niebezpieczne w całej historii ludzkości, to uzależnienie od pornografii.

W roku 2015 Stowarzyszenie Twoja Sprawa zorganizowało w sejmie konferencję poświęconą temu problemowi. Zaprosili między innymi wiodącego eksperta – neuropsychologa Donalda Hiltona, któremu udało się zbadać neurologiczny mechanizm uzależnienia od pornografii.

Naukowiec mówi wprost: pornografia uzależnia tak samo jak narkotyk, np. heroina czy kokaina.

Uzależnienie jest tym gorsze, że w przypadku pornografii narkotyk nie jest substancją dostarczaną z zewnątrz, a produkowaną w mózgu człowieka pod wpływem oglądanych obrazów. Co więcej – w przeciwieństwie do innych nałogów – natychmiastowo nie daje zauważalnych, fizycznie negatywnych skutków. Klasyczne narkotyki błyskawicznie prowadzą do wyniszczenia ciała, hazard ograbia z pieniędzy, natomiast do korzystania z pornografii potrzebny jest tylko Internet. Przez to wiele osób, nawet jeśli odczuwa dyskomfort, czy nawet się z oglądania porno spowiada, nie zalicza tego do kategorii nałogów.

Pornografia stanowi dziś tym większą pułapkę, że ma z nią kontakt każda osoba korzystająca z Internetu. Perwersyjne filmy i obrazy pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach, a podstawowe filtry nie zabezpieczają całkowicie przed takimi obrazami. Badania nad polską młodzieżą pokazują, że praktycznie 100% polskich nastolatków miało choćby przelotny kontakt z pornografią. Także księża ostrzegają, że grzech oglądania porno staje się powoli tematem numer jeden w konfesjonale. Problem silnie dotyczy zwłaszcza młodzieży, dlatego że w wieku dorastania o wiele łatwiej wpaść w uzależnienie. W przypadku młodzieży podstawą jest uczenie zasady tzw. trzech sekund: gdy zobaczysz niewłaściwy obrazek czy film, natychmiast to nazwij: „to pornografia!”, szybko odwróć wzrok i pogratuluj sobie: „jest dobrze, w porę zauważyłem niebezpieczeństwo i odwróciłem wzrok”. Dlaczego te trzy elementy są ważne? Nazywając rzecz po imieniu, angażujemy rozum w rozeznanie sytuacji, nie pozwalając na reagowanie na poziomie instynktu, a gratulując sobie szybkiej reakcji, wzmacniamy ją.

Krótki artykuł nie jest miejscem na szczegółowe omówienie, postaram się jednak zebrać kilka podstawowych porad dotyczących radzenia sobie z problemem, dla osób, które miały nieszczęście już uwikłać się w tę pułapkę. Mogą być też pomocne dla osób mających przyjaciół czy członków rodzin zmagających się z problemem nałogowego oglądania pornografii.

Zadanie 1: Poznaj siebie. Musimy wiedzieć, że im głębiej pogrążeni jesteśmy w uzależnieniu, tym bardziej automatyczne stają się nasze reakcje. Problem z jakim się mierzy większość uzależnionych to poczucie bezradności – „wcale nie chciałem oglądać porno, nie wiem co mnie do tego znów doprowadziło”. Dlatego pierwszym krokiem w walce jest uświadomienie sobie sytuacji i warunków, które sprzyjają oglądaniu pornografii. Mówi się o podstawowych warunkach, w których najczęściej dochodzi do uruchomienia automatycznego „spustu” wiodącego do niechcianego przecież zachowania. Jest to sytuacja zmęczenia, niewyspania, głodu, zdenerwowania, lęku, poczucia samotności, opuszczenia. Dla wielu osób najtrudniejszym momentem pokusy jest pozostanie samemu w domu (zwłaszcza wieczorem czy na noc). Zauważając i notując sobie takie sytuacje, możemy zacząć planować dzień tak, by stwarzać jak najmniej sytuacji pokusy.

Zadanie 2: Ucz się zdrowych sposobów rozładowywania napięcia. Jest bardzo ważne, by zdać sobie sprawę, że sięganie po pornografię nie jest wynikiem wysokiego libido (popędu seksualnego), a niewłaściwą próbą radzenia sobie z przytłaczającymi problemami, stresem, negatywnymi emocjami. Dlatego kluczowe w wychodzeniu z uzależnienia jest uczenie się zdrowych form rozładowywania napięć dnia. Modlitwa, rozmowa, sport, sen, praca fizyczna – to są przykłady właściwych sposobów. Poszerzajmy swój „repertuar” zdrowych sposobów na radzenie sobie z napięciem.

Zadanie 3: Przygotuj się. Jedno z najniebezpieczniejszych złudzeń, jakie mamy, to nadzieja, że wystarczy natężyć wolę czy poprosić Boga o uzdrowienie i uzależnienie zniknie. Drugą stroną medalu jest popadanie w rozpacz, gdy po dobrej spowiedzi, szczerym postanowieniu poprawy znów upadamy. Gdyby to było tak proste, to wszyscy bylibyśmy od razu święci, wystarczyłaby jedna dobra spowiedź i już nigdy nie popełnilibyśmy żadnego grzechu. Wiemy, że tak nie jest. Rezultatem rozpaczy jest podejmowanie wielu mało skutecznych prób „zrobienia czegoś” i pragnienie, by wszystko to zniknęło dzięki bezpośredniej Bożej ingerencji.

Oznacza to, że musimy sobie przygotować strategię zapobiegania sytuacjom pokusy i radzenia sobie z sytuacją pokusy – czyli konkretny plan wielu różnych działań, które podejmiemy, by zerwać z nałogiem. O konkretnych wskazówkach napiszę za chwilę. Pamiętajmy, że łaska bazuje na naturze, dlatego musimy się mobilizować do pracy nad sobą.

Gdy mamy wypracowane konkretne plany, pomysły radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, niezbędny jest moment absolutnego, stuprocentowego zaangażowania w walkę z grzechem. Najlepszą pomocą, jaką wypracował Kościół, by wzbudzić w człowieku tę motywację, są rekolekcje ignacjańskie. Warunek – muszą zostać odprawione w odpowiednim momencie. Gdy już poznaliśmy dobrze siebie, gdy zaczęliśmy podejmować pewne wysiłki, by ograniczyć swoją podatność na pokusy. Inaczej wrócimy z głębokim przekonaniem o potrzebie radykalnej zmiany i wpadniemy na nowo w dokładnie te same pułapki, które odstawiliśmy na chwilę na bok w swoim życiu.

Zadanie 4: Zgromadź i zacznij stosować przyrodzone i nadprzyrodzone metody walki. Należy zdać sobie sprawę, że siła pornografii polega na tym, że (podobnie jak narkotyki) pobudza ona wydzielanie w mózgu konkretnego hormonu – dopaminy – w ilościach nigdy w naturze niespotykanych. Rezultatem jest zobojętnienie na piękno i dobro. Kiedyś kogoś cieszyły drobiazgi – proste jedzenie, ładna pogoda, miła rozmowa; wskutek uzależnienia wszystko to staje się szare, a myśli okupowane są przez obsesyjne wyobrażenia. Dobra wiadomość jest taka, że (jak z każdym zespołem abstynencyjnym) cierpienia spowodowane odstawieniem używki i natrętne myśli ulegają z czasem osłabieniu.

Doskonałym środkiem przywrócenia naturalnej równowagi jest asceza: post, uproszczenie jedzenia, dyscyplina w organizowaniu czasu snu (wczesne kładzenie się spać, wczesne wstawanie). Zamiast dawania ciału natychmiast tego, czego żąda – jedzenia, odpoczynku, wygody, przyjemności – warto praktykować codzienne drobne umartwienia, na przykład odwlec nieco w czasie jedzenie czy zmobilizować się do modlitwy mimo zmęczenia. Niektórych rzeczy w ogóle można sobie w ramach umartwienia odmówić. W ten sposób hartujemy wolę, by nie poddawała się automatycznie impulsom płynącym z ciała. Na poziomie czysto fizycznym skutkiem umartwień i postu (rozsądnie stosowanego oczywiście – umartwiającego ciało, niewyniszczającego go) jest stopniowe powracanie równowagi w poziomie wydzielania dopaminy.

Kolejny doskonały środek walki to modlitwa. Warto wyrobić w sobie nawyk modlitwy w sytuacji pokusy, niech to będą akty strzeliste, ale też potężna broń – komunia duchowa i różaniec. Pracę nad wyrobieniem nawyku modlitwy w ciągu dnia można wspomóc najnowszymi osiągnięciami techniki: istnieje szereg dostępnych aplikacji na telefon, które o określonych godzinach (czy przedziałach czasowych) wysyłają powiadomienia przypominające – w naszym przypadku o modlitwie.

Pomysłem sprawdzonym w praktyce jest (szczególnie na początku walki) odmawianie różańca. Znam osobiście kilka osób, które spontanicznie sięgnęły w pierwszym okresie wychodzenia z uzależnienia po nowennę pompejańską. Samo wyłączenie pornografii dało niewiele, ponieważ zapamiętane sceny pojawiały się w żywej formie w wyobraźni. Postanowienie „nie chcę o tym myśleć” powodowało tylko, że myśli pojawiały się ze zdwojoną siłą, natomiast modlitwa różańcowa (oczywiście z udziałem Bożej łaski) pomagała w uspokojeniu wyobraźni, wypierając niechciane obrazy.

Trzeba jednocześnie pamiętać, że podstawą jest otwarcie na Bożą łaskę, zaufanie Bogu i pozwolenie, by działał tam, gdzie my nie dajemy rady. Lekturą niezwykle pomocną w uzyskaniu odpowiedniej postawy jest Walka duchowa ks. Wawrzyńca Scupolego. Oczywiście równie ważna jest częsta spowiedź. Jest ona jednocześnie szansą stawania w prawdzie o sobie. Lekturą, która z kolei może bardzo pomóc w odpowiednim przygotowaniu do spowiedzi, jest książka ks. Feliksa Cozela SJ pt. Spowiedź.

Powracając do środków przyrodzonych. Jak donosi wiele osób, bardzo pomocne jest pozbycie się sprzętu, na którym oglądaliśmy pornografię. Dlatego, że dla wielu ludzi właśnie widok komputera, tabletu czy smartfona jest bodźcem wyzwalającym pierwsze myśli o pornografii, zbyt mocno się z nią skojarzył. Jeśli potrzebujesz tych sprzętów do pracy – kup nowe, niepodobne do poprzednich. Od razu zainstaluj programy utrudniające wchodzenie na nieodpowiednie strony. Dobrze jest też zrobić mały remont lub choćby przemeblowanie pokoju, mieszkania. Niech jak najmniej kojarzy nam się z nałogiem. Z komputera korzystaj w sposób zaplanowany, z włączonym budzikiem, najlepiej w obecności innych osób. Bezpośrednio przy komputerze ustaw zdjęcia rodziny i swoich świętych patronów. To też element trzeźwiący. Zrezygnuj z natychmiastowego dostępu do Internetu – zostaw go w komputerze stacjonarnym, ale wyłącz Internet w smartfonie czy tablecie, po który łatwo sięgnąć pod wpływem impulsu. Generalnie trzeba podjąć kroki, by jak najbardziej utrudnić sobie automatyczne sięganie po pornografię. Im więcej musimy wykonać działań, tym większa szansa, że w porę włączy nam się myślenie, samokontrola.

Pozostałe środki, jakie daje nam Kościół w walce z grzechami w ogóle, są bardzo przydatne w walce z grzechem nieczystości. Oto one:

  1. Poświęcenie Maryi Dziewicy. Pamiętaj, że jest pośredniczką wszelkich łask pochodzących od Boga. Jeśli pobiegniesz do Niej w chwili pokusy „Nigdy nie słyszano, by ktoś przywołał Ją i nie został wysłuchany” (św. Bernard). Jest w niej dziewicza czystość i chce byśmy i my byli czyści. Dlatego odmawiaj różaniec.
  2. Strzeż czystości swego wzroku. Często pierwszym krokiem ku porażce jest oglądanie czegoś pobudzającego wyobraźnię, choć niekoniecznie nieprzyzwoitego samo w sobie. Wzrok pobudza wyobraźnię, a ta z kolei pcha nas do działania. Odwróć wzrok od tego, co może wzbudzić pożądanie.
  3. Miej wypełniony czas. Wielu świętych złożyło ślub doskonałego wykorzystania czasu. Choć nie musisz składać ślubu, warto codziennie rano zaplanować sobie większość dnia. Wbrew pozorom, to nie zmęczenie, a raczej gnuśność szybciej prowadzi do nieczystych myśli. Istnieje nawet powiedzenie: „bezczynne dłonie stają się narzędziem diabła”.
  4. Polecaj się opiece i wstawiennictwu świętych pańskich – szczególnie św. Józefowi. Istnieje nawet specjalna modlitwa o czystość za jego wstawiennictwem.
  5. Unikaj popadania w depresję. Pamiętasz, jak smutni jesteśmy po grzechu? Pamiętasz wstyd i poczucie winy wywołane przez grzech? Proś o pomoc Maryję, Jezusa, swego anioła stróża.
  6. Pomagaj innym w zaprzestaniu grzechu. Tak samo, jak staramy się ocalić swoją duszę, powinniśmy pracować nad ocaleniem dusz innych ludzi. Jest o wiele łatwiej wieść dobre życie, gdy pomagamy innym w dążeniu do świętości. Nie ułatwiaj innym tworzenia iluzji, że grzech nie jest grzechem, nazywaj go po imieniu. Nie ma to być jednak czcza krytyka. Wręcz unikaj oceny innych ludzi. Jeden ze spowiedników z wieloletnim doświadczeniem zauważył, że grzechom nieczystym towarzyszy często pycha i wywyższanie się nad innych (np. „Może i oglądam porno, ale nie zdradzam żony”); bądź zatem pokorny.
Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.