Św. Cecylii, Dziewicy i Męczennicy [3 kl.]

Inne serwisy:

Krucjata eucharystyczna
KOMUNIKATY
Św. Pius X Rekolekcje ignacjańskie Mały modlitewnik łaciński Krucjata różańcowa Filozofia św. Tomasza z Akwinu Katecheza DVD dla kapłanów Mszalik codzienny
Zawsze wierni nr 6/2000 (37)

Dzieło misyjne Bractwa Św. Piusa X w Ameryce Południowej

cz. I

Ponad dwadzieścia lat temu, w roku 1977, arcybiskup Lefebvre, rozwijając dzieło obrony Tradycji, zwrócił się ku Ameryce Łacińskiej. Nowo wyświęconemu księdzu powierzył misję rozpoczęcia pracy na tym ogromnym terenie misyjnym. Tego samego roku odbył podróż po jego krajach. Był to czas naznaczony wielkimi emocjami. Rok wcześniej Arcybiskup, pomimo niesprawiedliwego zakazu, wyświęcił nowych kapłanów, za co został suspendowany („zwolniony od odprawiania Nowej Mszy” – jak mawiał żartem).

Podróż wywołała silne reakcje. W Meksyku tradycyjni katolicy przygotowywali ciepłe przyjęcie, podczas gdy episkopat próbował wszelkimi sposobami wpłynąć na rząd, aby nie dopuścić do wizyty. Gazety rozpętały burzę i ostatecznie odmówiono Arcybiskupowi wjazdu do kraju. Podobnie stało się w Kolumbii oraz w Chile, gdzie reakcje również były gwałtowne. Prasa w stolicy Chile, Santiago, przedstawiała wizytę w szczegółach. W jednym z czołowych dzienników nagłówek głosił: „Arcybiskup mówi: «Lefebvre to Judasz»” W następnym wydaniu na stronie tytułowej gazeta obwieszczała: „Lefebvre odpowiada: «Nie jestem Judaszem; To nie ja całowałem Castro»”. Kolejnym etapem podróży była Argentyna. Podobnie jak w Meksyku, episkopat usiłował wpłynąć na rząd, aby uniemożliwić wizytę. W dzień przyjazdu rozstawiono wojskowe patrole i uzbrojone pojazdy, aby nie dopuścić Arcybiskupa do miejsca planowanej ceremonii. Arcybiskup Lefebvre zmuszony został do ukrycia się. Ekstremiści powitali go umieszczając bombę, która na szczęście została w porę odkryta. Taka atmosfera towarzyszyła nowej inicjatywie, podjętej na rzecz Królowania Niepokalanej.

W końcu szczęśliwie udało się ustanowić siedzibę dystryktu w Argentynie. Ksiądz Jean-Michel Faure, ów nowo wyświęcony kapłan, wybrany przez Arcybiskupa, „aby zrobić coś w Ameryce Południowej”, pochodził z francuskiej rodziny, która w latach sześćdziesiątych zmuszona była opuścić Francuską Algierię i przeniosła się do Argentyny. Przy pomocy wielu przyjaciół i znajomych, ks. Faure podjął w 1977 roku zadanie zorganizowania pierwszego przeoratu w Buenos Aires – pod wezwaniem NMP Pośredniczki Wszystkich Łask. Następnie pełnił tam w latach 1979-1985 obowiązki przeora.

Obecnie Dystrykt Ameryki Południowej obejmuje, oprócz krajów Ameryki Południowej, także Republikę Dominikany, gdzie przeorat założono w 1996 roku. Łącznie 31 księży pracuje w siedmiu przeoratach na terenie czterech krajów, zaś w siedmiu dalszych istnieją tzw. Mass centers – kaplice, w których regularnie odprawia się Msze św. Kilku miejscowych księży, przychylnych dziełu Tradycji, wspomaga kapłanów Bractwa w ich pracy.

Od kilku dziesięcioleci Ameryka Łacińska jest polem podboju politycznego dla komunistów. Jednocześnie gwałtowna walka rozgrywa się na polu duchowym. Pierwszym problemem Kościoła jest tzw. teologia wyzwolenia, drugim – inwazja amerykańskich sekt. Dla wiernych zaś oba te zagrożenia – tak wewnętrzne, jak i zewnętrzne – okazują się zgubne. Skandalicznym zgorszeniem było poparcie udzielane otwarcie komunistom przez liberalnych biskupów. Po swej podróży po Ameryce Łacińskiej w 1985 roku, arcybiskup Lefebvre ocenił w wywiadzie, że tamtejsi wierni nie mają już zaufania do swoich biskupów. W każdej dziedzinie: ekonomicznej, politycznej, społecznej, moralnej i religijnej mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą na obszarze niegdyś katolickim. Pomimo upływu kilkunastu lat konflikty nie wydają się wygasać, zaś wiara katolicka nadal jest podminowywana przez agresywną działalność sekt. Zatrważające dzieło zniszczenia kontynuują z powodzeniem zwłaszcza mormoni i Świadkowie Jehowy.

Jednocześnie praca Bractwa odnotowuje stabilny wzrost. Zakładanie przeoratów jest nadal podstawowym zadaniem; pozwala na przywracanie w kolejnych miastach katolickiej Mszy św. i przyciąganie ludzi z powrotem do Wiary i Tradycji. Z przeoratów w Argentynie, Chile, Kolumbii i Dominikanie księża docierają także do stolic Peru, Paragwaju oraz Urugwaju. Dla powołań założono seminarium w La Reja w Buenos Aires, jak również nowicjat dla sióstr w miejscowości Pilar. Od 1991 roku przełożony dystryktu, ks. Xavier Beauvais, kładzie nacisk na budowę kościołów i kaplic, aby umożliwić pracę kapłanów, jak również publicznie zaznaczyć obecność apostolatu. Do 1997 roku ukończono cztery obiekty, pięć było w trakcie budowy, zaś sześć następnych w Argentynie, Peru i Kolumbii – w trakcie projektowania.

Gdziekolwiek zakładany jest przeorat, tam powracają stare katolickie zwyczaje, zaś życie religijne otrzymuje nową energię. Buenos Aires, Santiago, Cordoba, Bogota, La Gina – w tych miastach popularnością cieszą się organizowane przez Bractwo tradycyjne procesje ku czci Bożego Ciała, Chrystusa Króla, Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz Niepokalanego Poczęcia NMP. W 1992 roku Bractwo zorganizowało dwudniowy kongres z okazji 500-lecia odkrycia Ameryki przez Kolumba i ewangelizacji kontynentu. Od tego też roku księża organizują ponad trzydziestokilometrową pielgrzymkę z seminarium w La Reja do Lujan, określanego powszechnie mianem „argentyńskiego Lourdes”.

Ważnym zadaniem jest także istnienie katolickiej prasy. Bractwo wydaje dwumiesięcznik Jesús Christus, jak również liczne biuletyny – w tym dla członków Trzeciego Zakonu Bractwa Św. Piusa X oraz Krucjaty Modlitwy w Intencji Powołań.

Choć wiele już zrobiono, wiele jeszcze pozostaje do wykonania. Bractwo podejmuje pracę zwłaszcza wśród biednych i z tego powodu postępy zależą od wsparcia ze strony wiernych z Europy i Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie z okazji 10 rocznicy istnienia przeoratu, ks. Faure stwierdził, że w tych krajach standard życia jest tak niski, iż wierni są zbyt biedni, by zabezpieczyć własne potrzeby życiowe. Tym trudniejszym zadaniem jest dla nich przeznaczanie środków na potrzeby apostolatu. Choć sprawy materialne są drugorzędne, jednak bez nich nie da się zbudować kaplic, utrzymać domów, przeoratów.

Misjonarze prowadzą bohaterską walkę w obliczu zdrady oficjalnego kleru, spośród którego wielu całkowicie utraciło poczucie misji, dążąc do stworzenia raju na ziemi. Obrócili się oni w kierunku politycznego aktywizmu, odbijającego się często godnymi ubolewania wydarzeniami w życiu osobistym. Jednocześnie wśród ludu pamięć bohaterskiego oporu cristeros w Meksyku jest wciąż bardzo żywa, podobnie jak rola Najświętszej Maryi Panny w nawróceniu kontynentu 469 lat temu. Niech Najświętsza Panna z Gwadelupy ma w opiece swoje królestwo.

Kolumbia

Kolumbia leży na północnym krańcu kontynentu Ameryki Południowej. Jest to kraj w istocie katolicki, o czym świadczyć może uroczysty i oficjalny akt poświęcenia państwa – w majestacie prawa – Najświętszemu Sercu Jezusa, który miał miejsce na początku XX wieku.

Obecność Bractwa Św. Piusa X w Kolumbii jest konsekwencją częstych w latach 60-tych wizyt arcybiskupa Lefebvre, które składał swojej młodszej siostrze i jednocześnie chrześniaczce, Marii Teresie de Toulemonde. Przebywała ona w Pereira, mieście we wschodniej części kraju, położonym ok. 380 km od stolicy. Choć nie przyłączyła się do pracy swego sławnego brata w Kolumbii, to jednak w 1977 roku mieszkańcy miasta przyjęli abp. Lefebvre entuzjastycznymi manifestacjami. Był to jednocześnie czas najbardziej burzliwych stosunków Arcybiskupa z neomodernistycznymi władzami w Rzymie.

Kwiaty, oklaski, prośby o błogosławieństwo, słowem: zachowanie budujące oraz tłum ludzi, tworzących wzdłuż ulic spontaniczny szpaler, swoistą gwardię honorową, otaczającą Arcybiskupa – towarzyszyły jego krótkiemu, kilkudniowemu pobytowi w Pereira. Powyższe okoliczności, a także zapowiadające się powołania kapłańskie z miast Bucaramanga oraz Barranquila przyczyniły się do powstania idei założenia przeoratu w stolicy Kolumbii – Santa Fe de Bogota. Stało się to faktem w roku 1984, dzięki pracy ks. Jeana Michela Faure i pomocy biskupa Fellay. Hojność tradycyjnych katolików ze Szwajcarii pozwoliła na zakupienie domu w centrum, w sąsiedztwie Teusaquillo (dzielnicy willowej), gdzie do dzisiaj odprawiana jest tradycyjna liturgia.

Obecnie w przeoracie, poświęconym ku czci św. Ezechiela Moreno Diaz, regularnie uczestniczy we Mszy św. i korzysta z sakramentów ok. 120 wiernych. Jego chwalebny patron był biskupem kolumbijskiego miasta Pasto, skąd nieustraszenie prowadził walkę przeciwko liberalizmowi. Na grobie wyryto jego własne słowa, a jednocześnie hasło: „Liberalizm jest grzechem”. Stąd obecnie apostolat dociera do innych miast i krajów regionu.

Takim miastem jest Bucaramanga, położone ok. 450 km od Bogoty, w północno-wschodnim regionie kraju. Msze św. odprawiają tam w każdą niedzielę księża z Bractwa, których wspomaga od czasu do czasu ks. Rafael Barrera, Kolumbijczyk, który powrócił do Tradycji i odprawiania prawdziwie katolickiej Mszy św. Ten starszy kapłan rezyduje w okolicy Duitama, małej wioski położonej ok. 200 km od Bogoty i 350 km od Bucaramanga. Aby dostać się do miejsca przeznaczenia, gdzie ok. 60 dusz oczekuje go i uczęszcza na Mszę św., ks. Barrera musi odbyć trwającą sześć do siedmiu godzin podróż autobusem.

Księża Bractwa odwiedzają także miasta takie, jak Cali i Medelin, gdzie małe, ale rosnące wspólnoty oczekują otwarcia kaplicy dla odprawiania katolickiej Mszy św.

Apostolat Bractwa w Kolumbii przekroczył granice kraju, a wizyty kapłanów w sąsiednich państwach: Wenezueli, Gwatemali, Republice Dominikany, Antylach Francuskich – Martynice i Gwadelupie pozwoliły na ustanowienie w nich nowych przeoratów.

Opatrzność Boża pobłogosławiła pracę Bractwa w Kolumbii – czterech kapłanów, diakon, czterech seminarzystów oraz dwie nowicjuszki – to stan powołań w 1997 roku. Dodać do tego należy osobę ks. Jose Luisa Pinzona, który współpracuje z Bractwem, porzuciwszy modernistyczne zgromadzenie Misjonarzy Yanumai. Dzięki łasce Bożej stało się to za pośrednictwem jednego z Indian, który w czasie wizyty ks. Pinzona w amazońskiej dżungli z prostotą i otwartością stwierdził, że Msza, którą on odprawia, nie wyraża tajemnicy tradycyjnej Mszy łacińskiej.

Jednym z dzieł apostolatu w Santa Fe de Bogota jest założona w 1991 roku szkoła. Poświęcono ją pamięci bohaterskiego biskupa, Juana Gonzaleza Arbelaeza, który w połowie XX wieku walczył przeciwko naporowi heretyckiego liberalizmu. Kosztowało go to utratę tytułu prymasa Kolumbii, do którego był uprawniony jako biskup-koadiutor Santa Fe de Bogota. W konsekwencji został zmuszony do emigracji z kraju. Biskup Arbelaez znany był z głębokiej pobożności do Dziewicy Maryi, której poświęcił poemat-modlitwę Akt Miłości ku Maryi. Szkoła położona jest w północnej części miasta i służy głównie mniej zamożnym wiernym, mieszkającym w tej skromnej dzielnicy. 220 uczniów podzielonych jest na dziewięć klas. Obecny budynek, ze względu na szczupłość miejsca oraz brak przestrzeni dla uprawiania sportów, nie spełnia wymogów stawianych obiektom edukacyjnym, dlatego konieczne jest znalezienie i nabycie terenu odpowiedniego dla szkoły w celu zapewnienia jej istnienia w przyszłości. cdn.

Spolszczył Arkadiusz Górski.

Strona głównaKapliceKomunikaty duszpasterskieMultimedia„Zawsze Wierni”KontaktKsięgarnia wysyłkowa

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X

© 1997—2017 Wydawnictwo Te Deum sp. z o.o.