Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X
Św. Agnieszki, Dziewicy i Męczennicy [3 kl.]
Zawsze Wierni nr 4/1999 (29)

Dokumentacja

Oświadczenie ks. Karla Stehlina w sprawie usunięcia krzyży ze Żwirowiska

z dnia 7 czerwca 1999 r.

Świętokradztwem i pogańskim barbarzyństwem można jedynie określić brutalną akcję likwidacji krzyży na oświęcimskim Żwirowisku, przeprowadzoną pod osłoną nocy 27/28 maja 1999 r. Nigdy dotąd od zakończenia wojny pokój dusz ofiar zagłady nie był tutaj tak obrazoburczo zbezczeszczony! Nigdy majestat Boga Wszechmogącego czynami tych, co zowią siebie chrześcijanami, a nawet duchownymi Kościoła katolickiego nie był w ten sposób obrażony!

Wizyta w Oświęcimiu jednego z księży Bractwa wraz z grupą wiernych Tradycji katolickiej, a także obrazy zniszczonych krzyży i relacje naocznych świadków dowodzą, iż nocna operacja władz przy akompaniamencie niektórych duchownych, wykonana rękami żołnierzy Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, nie miała nic wspólnego z tym, co rzecznik Episkopatu ojciec Adam Schulz SI określił „przeniesieniem w sposób godny i pokojowy”. Krzyże były w pośpiechu „na siłę” wyrywane albo jak w przypadku krzyża postawionego przez Bractwo tuż nad ziemią piłowane. Większość tabliczek i napisów przytwierdzonych do krzyży została uszkodzona albo zniszczona. Same krzyże noszą ślady mówiąc najoględniej brutalnego obchodzenia się z nimi w wielkim pośpiechu. Los wielu mniejszych krzyży jest w ogóle nieznany. Usunięto też kapliczki „drogi krzyżowej” ustawionej niegdyś przez siostry karmelitanki (co nie było przedmiotem sporu), a także tablice zawieszone na ogrodzeniu ku czci pomordowanych. To, co pozostało, jest obecnie składowane na terenie klasztoru OO. Franciszkanów w oddalonych o 5 km od Auschwitz Harmężach. Dziś mówi się powszechnie, że wkrótce dołączy tam również „krzyż papieski”.

Pytam zatem: jaką wartość ma dziś oświadczenie rządu RP z 25 maja:„Rząd zwraca się do wszystkich, którzy w dobrej wierze, kierując się wykorzystanym przez inicjatorów akcji papieskim wezwaniem «Brońcie krzyża!» ustawiali najświętsze symbole chrześcijaństwa na Żwirowisku, a którzy chcieliby kierując się wezwaniem biskupów zabrać je do swoich parafii, aby uczynili to jak najszybciej” skoro nikomu szansy na zabranie krzyża nie dano? Czymże są „najświętsze symbole chrześcijaństwa” skoro tak brutalnie je potraktowano?

Co miał na myśli rzecznik Episkopatu Polski o. Adam Schulz, gdy 25 maja mówił: „W duchu realizacji oświadczenia biskupów w sprawie krzyży na Żwirowisku pragnę prosić wszystkich wiernych, aby postawione w tym miejscu w dobrej wierze krzyże zostały zabrane przez osoby, które je tam postawiły. (…) pozwoli to na właściwe uczczenie tego tragicznego dla nas miejsca oraz właściwe uszanowanie tzw. krzyża papieskiego, który powinien być tam w odpowiedni sposób wyeksponowany” skoro dwa dni później teren Żwirowiska był już przez władze zablokowany?

Dziś ohyda spustoszenia w oczy kole, a winni tej zbrodni pragną zatrzeć jej ślady i apelują, aby ci„którzy stawiali krzyże w dobrej wierze, zabrali je i ustawili w parafiach lub innych miejscach jako znak swej wiary” (bp Tadeusz Rakoczy, 28 maja). Niech więc tym „innym miejscem” dla zniszczonych krzyży pozostanie klasztor w Harmężach nie przykładajmy ręki do tej profanacji niech tam pozostaną na świadectwo czynów niegodnych i niech wołają o miłosierdzie do nieba!

ks. Karl Stehlin, przełożony Bractwa św. Piusa X w Polsce